Japońska łazienka hi-tech

Już kilka wpisów na tym blogu zostało poświęcone inspiracjom podróżą do Japonii: tradycyjne wnętrze, styl wabi-sabi i projektowanie zieleni. Dotychczas więcej, niż z jakiegokolwiek innego kraju. Pozostaje jeszcze jedna istotna inspiracja z podróży po Japonii. Nie związana z dekoracją wnętrz, ale jego funkcjonalnością i komfortem użytkowników. Mam na myśli… toalety myjące.

Na wstępie zaznaczę, że temat dostępu do toalet w podróży to trudny temat, który najczęściej przysparza mniejszego lub większego stresu. Niekiedy powoduje konieczność ograniczania spożycia wody, co nie jest korzystne dla zdrowia albo posiadania drobnych pieniędzy do zapłacenia za toaletę. Nie tylko dostęp, ale i czystość oraz wyposażenie ustępów publicznych bardzo często pozostawiają wiele do życzenia. Czasem wręcz zmuszają do rezygnacji ze skorzystania z takiego przybytku.

Toalety publiczne w Japonii – hit czy kit?

A jak jest z toaletami publicznymi w Japonii? W Japonii to jest po prostu marzenie. Marzenie i niedościgniony wzór do naśladowania przez resztę świata, także tego, który określa siebie mianem cywilizowanego. Darmowe publiczne toalety są dostępne oczywiście w takich miejscach jak muzea, ale także na stacjach metra, na dworcach kolejowych, w parkach, centrach handlowych i co ciekawe, także w niewielkich sklepach sieciowych, coś jak w naszych Żabkach. To była pierwsza podróż, gdzie można było gasić pragnienie bez myślenia, czy będzie potem gdzie skorzystać z toalety. To ma znaczenie, gdy taki wyjazd spędza się na intensywnym zwiedzaniu od rana do wieczora. Jednocześnie czystość publicznych łazienek była najczęściej przynajmniej dobra, a zwykle bardzo dobra.

Toaleta myjąca w Japonii w hotelu w mieście Kamakura
Toaleta myjąca w Japonii w hotelu w mieście Kamakura

Tym, co najbardziej przyciąga uwagę ze względu na oczywistą funkcję, jest miska ustępowa. W większości wypadków była to toaleta myjąca o mniej lub bardziej zaawansowanych funkcjach.

O japońskich toaletach krążą legendy. Często można się spotkać z poradami w stylu „nie naciskać żadnych przycisków!” lub opiniami „nie wiadomo, jak skorzystać!”. Faktem jest, że widok kolorowego panelu sterującego przy poczciwej misce WC może onieśmielać. Zwykle jednak są przynajmniej obrazki, z których można zrozumieć wystarczająco wiele, by móc skorzystać z dostępnych funkcji. Do podstawowych należy uruchamianie strumienia wody, który podmywa z przodu lub z tyłu. Można sterować siłą strumienia wody i temperaturą. Bardziej zaawansowane toalety myjące mają także osuszacz, którego moc także się reguluje. Są także modele wyposażone w neutralizację przykrych zapachów, dźwięk imitujący spuszczaną wodę (Japończycy są wstydliwi!), częstą funkcją jest podgrzewana deska albo rolka z higieniczną podkładką na deskę. W hotelu zdarzyło się nam trafić na taką toaletę, która po otwarciu drzwi podnosiła klapę deski, a po spuszczeniu wody (automatycznym, gdy się wstało), opuszczała klapę.

Washlet to często używana zwyczajowa nazwa dla toalet myjących. Jest to produkt japońskiej firmy TOTO, bardzo rozpowszechniony w Japonii

Toaleta sterowana smartfonem

W tych najlepszych hotelach są także miski WC w technologii smart. Jesteście ciekawi, co oznacza „smart” w przypadku ubikacji? Otóż można zaprogramować toaletę na własne wybrane ustawienia, takie jak temperatura i siła wody do podmywania oraz temperatura deski. Co więcej, dzięki Internetowi rzeczy, można za pomocą specjalnej aplikacji wgrać własne ustawienia, które wcześniej zostały zapisane na przykład we własnej toalecie w domu. Oczywiście wymaga to posiadania urządzeń tej samej marki, a na razie nie jest to bardzo popularne poza Japonią.

Toaleta myjąca we własnym domu

Jak wprowadzić we własnej toalecie powiew technologii rodem z Japonii? Oczywiście montując toaletę myjącą lub deskę myjącą. Obecnie są dostępne na polskim rynku takie produkty w różnicowanych cenach uzależnionych od marki i oferowanych funkcji. Wiodące marki toalet myjących to chociażby Geberit Aquaclean, Grohe Sensia Arena, Laufen Cleanet Rivia, Roca In-Wash lub deski myjące takie jak Duravit SensoWash, czy Roca Multiclean.

Prezentacja toalety myjącej Grohe Sensia Arena

Ile kosztuje toaleta myjąca?

Ile kosztuje deska myjąca?

Ile kosztuje toaleta myjąca? Niestety, w Europie nadal to jest wyposażenie luksusowe. Ceny toalet myjących wiodących marek zaczynaj się od około 8 – 9 tysięcy złotych za miskę ustępową z deską do nawet blisko 20 tysięcy złotych. Do tej ceny należy dodać odpowiedni stelaż podtynkowy. Niektóre modele wymagają specjalnego, droższego stelaża, którego koszt wynosi około tysiąca złotych.

Ile kosztuje deska myjąca? To jest dużo tańsze rozwiązanie, a przez to popularniejsze. Deskę myjącą można kupić już od około 3 – 4 tysięcy, a cena wzrasta w zależności od dostępnych funkcji. Deska myjąca często, choć nie zawsze, musi być dopasowana do dedykowanej miski ustępowej. Firma Roca rozwiązała to w ten sposób, że posiada dwie serie desek: zaokrągloną i kanciastą. Pasują one do kilku modeli misek WC. Alternatywą są deski myjące uniwersalne, na przykład sprzedawane przez firmę Biobidet. Pasują one do większości standardowych toalet, dzięki czemu można skompletować zestaw, czyli miskę WC, stelaż podtynkowy i deskę myjącą za 4 – 5 tysięcy złotych.

Jak zainstalować toaletę lub deskę myjącą?

Co jest potrzebne do montażu toalety lub deski myjącej? Standardowe doprowadzenie punktu wodno-kanalizacyjnego do toalety, czyli odpływ kanalizacyjny o średnicy 110 milimetrów i doprowadzenie wody zimnej. Obecne modele toalet i desek myjących wiodących marek są wyposażone w podgrzewacz wody i zbiornik wody ciepłej. Niezbędne jest więc podłączenie toalety lub deski myjącej do zasilania 220 – 240 V. Sprzęt jest wyposażony w przewód o długości około dwóch metrów. Jeśli myślimy o desce lub toalecie myjącej na etapie aranżacji, wówczas najlepiej jest podłączyć ją do zasilania poprzez odpowiedni stelaż podtynkowy, a przewód zasilający wyprowadzić za stelażem.

Toaleta myjąca – czy warto?

Czy warto kupić toaletę myjącą? Jeżeli tylko budżet pozwala, zdecydowanie warto. Jest to świetna alternatywa do bidetu, nadal popularnego. Bidet ma jednak dwie podstawowe wady: zajmuje dużo miejsca (tyle co toaleta, więc w typowej łazience w bloku nie ma na niego miejsca) i nie wiedzieć czemu, nie ma do bidetów desek jak do misek WC, są tylko pokrywy. Bidet jest za to znacznie tańszy od miski WC myjącej. Doskonałą alternatywą jest więc deska myjąca. Jej cena jest zbliżona do bidetu ze średniej półki cenowej, zwłaszcza gdy doliczymy koszty stelażu podtynkowego i robocizny związanej z montażem oraz wykonaniem zabudowy. Jeżeli zaś chodzi o funkcjonalność, to nie ma wątpliwości, że to jest to urządzenie, które znacznie poprawia komfort i higienę. Może trochę wstyd przyznać, ale dla mnie to jest najważniejsza japońska inspiracja, gdyż jest to rzecz funkcjonalna, prozdrowotna, a przy tym zupełnie niezależna od przyjętej w danym wnętrzu stylistyki. Miejmy nadzieję, że na przestrzeni kilku lat ceny toalet i desek myjących spadną i staną się bardziej dostępne dla przeciętnego nabywcy.

Być może szybciej, niż toaleta myjąca z prawdziwego zdarzenia (a nie „zaledwie” deska), dostępna będzie podróż do Kraju Kwitnącej Wiśni. Relację z naszej podróży i informacje praktyczne można zaczerpnąć z bloga Filmowe Szlaki.

Dodaj komentarz