Postaw sobie na półce… las!

Ogród w butelce

Najnowsze trendy w aranżacji wnętrz nawołują do powrotu do natury: zarówno przez wykorzystanie naturalnych materiałów i kolorów ziemi, jak i przez zaproszenie roślin z ogrodu na salony. Jednak codzienny brak czasu i często niedostatek wiedzy na temat pielęgnacji roślin nie sprzyja roślinom doniczkowym. Nie bez znaczenia jest także ograniczona przestrzeń, zwłaszcza że rośliny doniczkowe są kupowane przede wszystkim do mieszkań w miastach, odartych z naturalnej zieleni za oknem. Odpowiedzią na te wymagania i trudności są aranżacje roślinne w szklanych naczyniach, szczelnie zamykane lub z niedużym otworem.

Rośliny w słoiku zawojowały kwiaciarnie, markety budowlane i hipermarkety ogólnobranżowe, a Internet pełen jest instrukcji, jak samodzielnie zrobić las w słoiku. Można odnieść wrażenie, że taki ogród w butelce to świeży wynalazek projektantów zieleni. Nic bardziej mylnego!

Transport zieleni i moda na storczyki

Protoplasta obecnej mini szklarni powstał około 1829 roku. Angielski lekarz i botanik, przebywający przez wiele lat na Jamajce Nathaniel Bagshaw Ward próbował dosłownie przeszczepić swoją fascynację egzotyczną florą na angielski grunt. Niestety, długie podróże drogą morską przyprawiały botaników o ból głowy od XVI wieku i w XIX wieku nie było inaczej. Ekspozycja na słone powietrze, zmienne warunki atmosferyczne lub niedobór światła w transporcie sprawiały, że tylko około 5% przewożonych nasion, cebulek, kłączy i sadzonek docierało do celu żywe. Jak często bywa, o sukcesie zdecydował przypadek: Ward transportował w szklanej butelce poczwarki motyla i przypadkiem do pojemnika dostało się nasionko paproci, które wykiełkowało. W butelce panował mikroklimat odpowiedni dla wzrostu rośliny. Ward obserwował zamkniętą w butelce paproć przez trzy lata, w międzyczasie opracowując przeszkloną zamykaną skrzynię transportową. Próbą generalną było przesłanie do Australii dwóch skrzyń z paprociami i trawami. Rośliny w bardzo dobrym stanie przetrwały 4-miesięczną podróż, wzbudzając żywą sensację. Swoje doświadczenie w uprawie i transporcie roślin w tej mini szklarni opisał w książce „O uprawie roślin w szklanych pojemnikach”, opublikowanej w 1842 roku.

Przed szerszą publicznością skrzynia Warda została zaprezentowana na Wielkiej Wystawie Światowej w Londynie w 1851 roku. Wkrótce zapanowała moda na uprawę egzotycznych roślin we wnętrzach mieszkalnych: angielska klasa średnia z upodobaniem trzymała storczyki i paprocie w ozdobnych skrzyniach Warda, które przybierały rozmaite formy. Oprócz roślin w pojemnikach umieszczano także niewielkie zwierzęta takie jak żaby, czy pająki. Tym samym skrzynia Warda dała również impuls do rozwoju terrarystyki i współczesne terrarium jest spadkobiercą wynalazku angielskiego botanika.

 

Skrzynka Warda – protoplasta słoików z roślinami

Las w słoiku i herbata w Indiach

Rośliny w przeszklonych pojemnikach stały się modnym elementem wystroju domów i mieszkań, ale prawdziwe znaczenie wynalazku N.B. Warda wykraczała daleko poza aranżacje wnętrz. Szacuje się, że w ciągu pierwszych trzydziestu lat używania skrzynki Warda (a używano jej aż do połowy lat 60. XX wieku), sprowadzono do Europy więcej taksonów roślin niż przez wszystkie poprzednie stulecia. Przenośne szklarnie przyczyniły się znacząco do rozwoju brytyjskiej gospodarki kolonialnej: to w skrzyniach Warda szkocki botanik Robert Fortune na zlecenie Brytyjskiej Kompanii Wschodnioindyjskiej przemycił krzewy herbaciane z Chin do Indii, zapoczątkowując plantacje w Darljeeling i Asam i przełamując chiński monopol na ten coraz bardziej popularny napój. Podobnie złamano monopol Brazylii na uprawę drzew kauczukowych – wykiełkowane rośliny zaszczepiono na Cejlonie. Do dziś uprawa herbaty w Indiach i na Sri Lance ma witalne znaczenie dla gospodarek obu krajów, słynna jest zwłaszcza herbata cejlońska. Nie mniejsze znaczenie w drugiej połowie XIX wieku było przetransportowanie sadzonek chinowca z Andów na tereny kolonialne Brytyjczyków. Dzięki własnym uprawom, Anglicy mogli wytwarzać chininę na potrzeby leczenia malarii.

Zamknięty świat Latimera

Krok bliżej do znanych nam z kwiaciarni lasów w słoiku jest eksperyment francuskiego botanika Davida Latimera. Założył on w 1960 roku uprawę trzykrotki w szklanym gąsiorze (jak na Francuza przystało). Ostatni raz podlewał ogród w 1972 roku i od tamtej pory gąsior nie jest otwierany. Wewnątrz znajduje się w pełni funkcjonujący ekosystem, z pełnym obiegiem wody, tlenu i dwutlenku węgla. Jedyne, co jest potrzebne z zewnątrz, to światło dla przeprowadzania fotosyntezy.

Ogród Latimera, zamknięty w szklanym słoju
Ogród Latimera, zamknięty w szklanym słoju

DIY i oferta sklepowa

Jak samodzielnie zrobić las w słoiku? Cóż, nie jest to takie proste, jak mogłoby się wydawać. Utworzenie biosfery w niewielkim zamkniętym pojemniku wymaga czasu, cierpliwości i wiedzy, bo nie każdy gatunek rośliny dobrze zniesie takie warunki. Istotne też jest, czy słoik będzie otwarty czy zamknięty – ten drugi jest trudniejszy do utrzymania w dobrym stanie, ale w dalszej perspektywie może być niemal bezobsługowy. Na pomoc w założeniu aranżacji roślinnej w mini szklarni przychodzą kwiaciarnie i działy ogrodnicze zwykłych sklepów. Można kupić zarówno zestaw startowy do założenia własnego ogrodu, jak i gotowy słoik.

Słoje z kompozycją roślinną sprzedawane przez Parapet w Domarze we Wrocławiu
Słoje z kompozycją roślinną sprzedawane przez Parapet  w Domarze we Wrocławiu

Kule z kompozycją roślinną sprzedawane przez Parapet w Domarze we Wrocławiu
Kule z kompozycją roślinną sprzedawane przez Parapet w Domarze we Wrocławiu

Gdzie ustawić słoik z rośliną?

Trzeba pamiętać o odpowiednim miejscu dla naszej dekoracji: ważny jest przede wszystkim dostęp do światła. W zależności od upodobań wybranych roślin, światło powinno być rozproszone lub bezpośrednie. Przy uprawie gatunków tropikalnych, konieczna można się okazać żarówka o widmie światła specjalnie dostosowanym do roślin. Słój z kompozycją roślinną musi stać stabilnie i nie w miejscu, gdzie łatwo byłoby go strącić, na przykład w wąskich przejściach. Wiszące kule, które są popularnym wyborem dla storczyków, muszą wisieć w takich miejscach, by się o nie przypadkiem nie uderzyć, ale także by ewentualny przeciąg nie kołysał niebezpiecznie pojemnikiem.

Uprawa roślin w słoiku może być doskonałym rozwiązaniem dla tych, którzy nie mają ręki do roślin lub często wyjeżdżają. Obserwując powolny wzrost egzotycznego miniaturowego ogrodu, warto pamiętać fascynującą historię rozwoju szklanych skrzyń Warda i ich wpływu na polityczną mapę świata.

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz